23 marca 2019


Łk 15,1–3.11–32
 

„W owym czasie przybliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie, mówiąc: «Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi»”. 

Chrześcijaństwo zna tak zwany łańcuch grzechów. Żaden grzech nie cierpi na bezpłodność i samotność. Żaden nie żyje w celibacie. Grzechy są bardzo rodzinne. Z jednego grzechu rodzą się inne. Znając jeden, dowolnie który, możemy odnaleźć pozostałe, i to nie w abstrakcyjnej chmurze, gdzieś tam, ale w sobie samym. Łudzą się ci, którzy twierdzą, że mają tylko jeden grzech.

Z czego rodzi się nienawiść faryzeuszów i uczonych teologów do Jezusa? Rodzi się z zazdrości o wpływ na ludzi! Zazdrość zaś poczyna się z pramatki wszystkich grzechów – pychy. Czym zaowocuje owa zawiść? Zawsze zaowocuje zabójstwem ofiary!

#Kościół od początku swego istnienia nieprzerwanie znosi ataki zazdrości, zawiści i próby unicestwienia go.

ks. Rafał Buchinger